Menu

Opcje przeglądania

Filtry

Producent
Cena
  • od
    do

Kompresory

Spadek ciśnienia w oponie zawsze wychodzi w najmniej odpowiednim momencie. Na parkingu pod blokiem, na stacji albo w trasie. Zwykła pompka ręczna zajmuje wieki, a szukanie kompresora na stacji nie zawsze kończy się sukcesem. Właśnie dlatego warto mieć własny, porządny kompresor samochodowy.

W ofercie 70mai są zarówno modele bezprzewodowe (TP05 i TP07), jak i klasyczne kompresory zasilane z gniazda zapalniczki (w tym wersje Eco TP03 i TP04). Różnica jest prosta: bezprzewodowe działają niezależnie od auta i możesz nimi napompować oponę nawet przy wyłączonym silniku albo przy rowerze. Modele przewodowe są zazwyczaj tańsze i nie wymagają dbania o naładowanie baterii.

Przy wyborze warto zastanowić się głównie nad tym, jak często i w jakich sytuacjach będziesz z niego korzystać. Jeśli chcesz mieć pełną niezależność to bezprzewodowy będzie wygodniejszy. Jeśli kompresor ma po prostu leżeć w bagażniku „na wszelki wypadek” i zależy Ci na niższej cenie w takim wypadku wersja pod zapalniczkę w zupełności wystarczy. Przydatna jest też precyzja pomiaru ciśnienia oraz automatyczne wyłączanie po osiągnięciu zadanego poziomu.

Kompresory do auta marki 70mai to praktyczne narzędzie, które realnie ratuje sytuację, a nie kolejny gadżet. Poniżej masz aktualne modele od najprostszych po w pełni bezprzewodowe.

Czym różni się kompresor bezprzewodowy od modelu zasilanego z zapalniczki?

Kompresor bezprzewodowy działa na wbudowanym akumulatorze, więc nie potrzebuje podłączenia do auta. Możesz nim pompować opony nawet przy wyłączonym silniku, przy rowerze albo w miejscu, gdzie nie ma dostępu do gniazda zapalniczki. Modele przewodowe zasilane są bezpośrednio z instalacji samochodu i zwykle są tańsze.

Wybór zależy od tego, jak często i w jakich sytuacjach będziesz z niego korzystać. Jeśli zależy Ci na pełnej niezależności i możliwości użycia poza autem, lepszy będzie wariant akumulatorowy. Gdy kompresor ma po prostu leżeć w bagażniku na wypadek spadku ciśnienia, wersja pod zapalniczkę w zupełności wystarczy i nie wymaga dbania o naładowanie baterii.

Oba typy radzą sobie z typowymi oponami samochodowymi. Różnica leży głównie w mobilności i sposobie zasilania.

 

Jak szybko kompresor samochodowy radzi sobie z napompowaniem opony?

Czas pompowania zależy od wydajności urządzenia i wielkości koła. Typowy kompresor samochodowy napompowuje oponę osobówki od zera do prawidłowego ciśnienia w ciągu kilku minut. Im wyższa wydajność wyrażona w litrach na minutę, tym szybciej proces się kończy. W praktyce większość użytkowników nie pompują opon od zera, tylko uzupełnia ubytek ciśnienia. Wtedy cały zabieg zajmuje zwykle 1-3 minuty. Ważne jest też to, czy urządzenie automatycznie wyłącza się po osiągnięciu ustawionej wartości. Dzięki temu nie trzeba stale kontrolować manometru i unika się przepompowania opony. Przy wyborze warto sprawdzić deklarowany czas pracy oraz maksymalne ciśnienie. Do samochodów osobowych wystarczy zwykle zakres do 7 do 10 barów.

 

Na co zwrócić uwagę, wybierając kompresor do codziennego wożenia w aucie?

Najważniejsza jest precyzja pomiaru ciśnienia i funkcja automatycznego wyłączania. Dobry kompresor pozwala ustawić docelową wartość i sam kończy pracę, gdy ją osiągnie. To wygodne i bezpieczne dla opon. Kolejna kwestia to uniwersalność. Większość modeli radzi sobie nie tylko z oponami samochodowymi, ale też z kołami rowerowymi, piłkami czy materacami dzięki dołączonym końcówkom. Przydatna bywa też wbudowana latarka, szczególnie gdy trzeba coś zrobić po zmroku.

Warto też zwrócić uwagę na rozmiar i wagę. Kompresor ma leżeć w bagażniku lub schowku, więc im bardziej kompaktowy, tym lepiej. Solidna obudowa i czytelny wyświetlacz ułatwiają obsługę w różnych warunkach.

 

Jakie ciśnienie ustawić w kompresorze samochodowym?

Wartość bierz z naklejki na framudze drzwi kierowcy albo z klapki wlewu, nie z pamięci ani z „typowych 2,2 bara”. Producent podaje osobno przód i tył, często też inną liczbę przy pełnym obciążeniu. Zła wartość psuje zużycie paliwa i bieżnik szybciej niż jednorazowy spadek ciśnienia na parkingu.

Na wyświetlaczu kompresora ustawiasz jednostki, które rozumiesz. Bar jest wygodniejszy w Polsce, PSI pojawia się w instrukcjach opon. Przed startem odkręć kapturek, dokręć końcówkę do oporu i poczekaj, aż manometr pokaże aktualny stan i dopiero wtedy wpisujesz cel. Auto stop kończy pracę sam, więc nie musisz stać z palcem na spuście, ale i tak sprawdź drugie koło na tej samej osi. Różnica między lewą a prawą stroną bywa większa niż myślisz. Zimą mierz na zimnych oponach, po nocy, nie po godzinie autostrady. Rozgrzane powietrze zawyża odczyt i po ostygnięciu znowu jesteś za nisko. Do roweru i piłki nie kopiuj wartości z auta. Inny zawór, inny zakres, inna końcówka.

 

Ile opon napompuje kompresor bezprzewodowy na jednym ładowaniu

Akumulatorowy model nie ma nieskończonego zapasu. Jedno pełne koło od zera zjada dużo więcej energii niż cztery dopompowania o 0,3 bara. W praktyce na naładowanej baterii robisz zwykle kilka kół osobówki, jeśli tylko uzupełniasz ubytek, a nie stawiasz opony z felgi. Zimą zasięg spada ponieważ zimny akumulator oddaje mniej prądu, a gęstsze powietrze w oponie dłużej się spręża. Przed wyjazdem na ferie doładuj urządzenie w domu, nie licz że „jakoś się napompuje z gniazda w aucie w trakcie”. Przewodowy kompresor pod zapalniczkę nie ma tego limitu, ale wymaga działającego gniazda i często odpalonego silnika.

Między kołami daj sprężarce chwilę oddechu. Ciągła praca nagrzewa cylinder i wtedy pompa zwalnia albo się wyłącza. Jeśli regularnie serwisujesz wszystkie cztery koła plus rower, trzymaj w bagażniku albo zapasowy kabel, albo wersję z gniazda 12 V. Bezprzewodowy kompresor samochodowy wygrywa przy jednym kole na poboczu, nie przy całym sezonowym przeglądzie na raz.

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium