Opcje przeglądania
Powerbanki samochodowe
Chcesz mieć tryb parkingowy, ale niekoniecznie instalować na stałe hardwire kit w skrzynce bezpieczników. Albo boisz się, że kamera będzie nadmiernie obciążać akumulator samochodu podczas dłuższego postoju. Właśnie na takie sytuacje powstały dedykowane powerbanki do kamer samochodowych. Modele P01 i P02 od 70mai to zewnętrzne akumulatory o pojemności 7500 mAh, które ładują się podczas jazdy, a potem zasilają kamerę, gdy auto stoi. Różnią się sposobem podłączenia. P01 korzysta z gniazda zapalniczki, P02 łączy się przez bezpieczniki. Oba pozwalają wydłużyć czas pracy kamery w trybie parkingowym bez ryzyka rozładowania głównego akumulatora pojazdu. Takie rozwiązanie szczególnie sprawdza się u osób, które nie chcą ingerować w instalację elektryczną albo potrzebują bardziej uniwersalnego zasilania. Przy wyborze warto zdecydować, czy wygodniejszy będzie wariant pod zapalniczkę, czy ten montowany przy bezpiecznikach, oraz sprawdzić kompatybilność z posiadaną kamerą 70mai. Powerbank samochodowy daje elastyczność, której klasyczny hardwire kit czasem nie zapewnia, a jednocześnie realnie chroni akumulator auta.
Czym powerbank samochodowy różni się od hardwire kita?
Hardwire kit bierze prąd prosto z akumulatora auta. Kamera działa na postoju, ale gdy auto stoi długo, bateria pojazdu i tak się zużywa. Adapter odcina zasilanie dopiero przy niskim napięciu, więc ochrona jest częściowa.
Powerbank samochodowy ładuje się w trakcie jazdy, a po zgaszeniu silnika zasila kamerę z własnych ogniw. Akumulator auta nie pracuje na postoju. To rozwiązanie dla osób, które parkują na noc, na lotnisku albo zostawiają samochód na kilka dni.
Różnica widać też w przewidywalności. Z powerbankiem wiesz, ile godzin kamery starczy na pełnym cyklu. Z hardwire kitem czas zależy od stanu akumulatora, temperatury i tego, czy auto ma dużo odbiorników czuwających. Jeśli zależy Ci na trybie parkingowym bez ruszania baterii rozruchowej, zewnętrzny akumulator jest inną klasą zasilania niż sam zestaw do bezpieczników.
Podłączenie do zapalniczki czy do skrzynki bezpieczników?
Wersja na gniazdo zapalniczki montuje się bez narzędzi. Powerbank ładuje się, gdy gniazdo ma prąd po zapłonie, a po postoju oddaje energię kamerze. To dobry wybór, gdy nie chcesz otwierać plastików i szukać plusa stałego. Wpięcie w bezpieczniki jest bardziej dyskretne. Gniazdo 12 V zostaje wolne, kable chowają się pod deską, a ładowanie bywa szybsze, bo idzie z instalacji, a nie przez gniazdo zapalniczki. Montaż wymaga jednak znalezienia właściwych obwodów i schowania większego ogniwa w bagażniku albo pod fotelem. Wybór zależy od tego, czy auto ma zapalniczkę zasilaną tylko po stacyjce i czy akceptujesz widoczny przewód. Oba warianty służą temu samemu: kamerze na postoju bez obciążania akumulatora rozruchowego. Sprawdź, które złącze ma Twoja kamera, zanim kupisz zestaw.
Na jak długo starczy powerbank 7500 mAh w trybie parkingowym?
Czas pracy zależy od poboru kamery, nie od samej pojemności na pudełku. Pojedynczy wideorejestrator w oszczędnym trybie parkingowym może działać dobę albo dłużej. Zestaw przód plus tył oraz ciągłe nagrywanie skracają ten czas wyraźnie. Ogniwa LiFePO4 znoszą upał za szybą i wiele cykli ładowania lepiej niż zwykły powerbank do telefonu. Pełne naładowanie zwykle zajmuje jedną dłuższą jazdę. Krótkie dojazdówki mogą nie uzupełnić całego zapasu, więc kolejny długi postój będzie krótszy. To nie jest jump starter ani ładowarka do smartfona. Urządzenie ma zasilać kamerę po wyłączeniu silnika. Jeśli auto stoi rzadko dłużej niż noc, mniejsza pojemność wystarczy. Przy częstych wyjazdach na kilka dni liczy się pełny cykl ładowania przed pozostawieniem pojazdu.
Zwykły powerbank do telefonu nie zasili kamery przez całą noc
Powerbank ze szuflady ładuje telefon impulsami i sam się wyłącza, gdy nic nie pobiera prądu przez chwilę. Kamera w trybie parkingowym ciągnie mało, ale non stop, więc zwykły powerbank po kilku minutach uzna, że nic nie jest podłączone i odetnie wyjście. Do tego dochodzi temperatura za szybą: latem wnętrze auta idzie daleko poza to, co znoszą ogniwa do telefonu, zimą odmawia ładowania albo oddaje ułamek pojemności.
Dedykowany powerbank samochodowy 70mai ma ogniwa LiFePO4 i elektronikę, która ładuje się w czasie jazdy, a po zgaszeniu silnika płynnie przejmuje kamerę bez przerwy w zapisie. Nie służy do ładowania telefonu ani do odpalania auta. Ma jeden konkretny cel: utrzymać wideorejestrator na postoju i nie ruszać akumulatora rozruchowego. Jeśli wpinasz telefonowy powerbank przez przejściówkę USB, kamera albo padnie w środku nocy, albo pack spuchnie po sezonie w aucie. Do parkowania na lotnisku i pod blokiem bierz zestaw przewidziany do pracy w samochodzie, a telefon ładuj osobno.
Gdzie schować powerbank do kamery samochodowej w aucie?
Samo ogniwo nie powinno leżeć na desce ani na tylnej półce w pełnym słońcu. Najczęściej ląduje pod fotelem, w schowku albo w bagażniku, byle przewody nie wchodziły w szyny fotela i nie ocierały się o ostre krawędzie. Wersja na zapalniczkę zostawia widoczny kabel do gniazda, wersja pod bezpieczniki chowa się lepiej, ale wymaga miejsca na kostkę i prowadzenie plusa.
Krótkie dojazdówki po 10–15 minut nie napełnią packa do pełna. Jedna dłuższa trasa zwykle wystarcza na nocny postój z jedną kamerą, ale zestaw przód plus tył i czuły tryb detekcji zjadają zapas szybciej, więc po samym krążeniu po mieście kolejny weekend na lotnisku może skończyć się wcześniej, niż zakładasz. Przed dłuższym zostawieniem auta zrób jazdę, po której wskaźnik pokaże pełne naładowanie, i nie licz na to, że pack doładuje się sam z postoju. Jeśli auto stoi trzy dni, a Ty robisz wyłącznie krótkie pętle, hardwire kit z odcięciem napięcia bywa prostszy, a powerbank samochodowy ma sens wtedy, gdy regularnie zbierasz pełny cykl w drodze.