Opcje przeglądania
Jump startery
Rozładowany akumulator to jedna z tych sytuacji, które zawsze wychodzą w najmniej odpowiednim momencie. Zimą rano pod blokiem, po powrocie z urlopu albo na parkingu daleko od domu. Czekanie na pomoc drogową kosztuje czas i nerwy, a prosząc kogoś o kable, nie zawsze trafiasz na chętną osobę. Jump startery samochodowe marki 70mai rozwiązują ten problem samodzielnie. To przenośne urządzenia rozruchowe, które podłączasz bezpośrednio do akumulatora i odpalasz auto bez drugiego pojazdu. W ofercie są trzy modele: kompaktowy jump starter 2 PS07, mocniejszy jump starter Max PS06 oraz starszy PS01. Różnią się pojemnością baterii, prądem szczytowym i tym, jak duże silniki są w stanie uruchomić.
PS07 sprawdzi się w większości osobówek i jest wygodny dzięki mniejszym wymiarom. PS06 ma wyraźnie większą pojemność i radzi sobie z większymi silnikami benzynowymi oraz dieslami. Przy wyborze warto zwrócić uwagę głównie na to, jakim autem jeździsz i czy urządzenie ma Ci służyć też jako powerbank do telefonu czy latarka awaryjna. Dobry jump starter to po prostu spokój ducha. Leży w schowku albo bagażniku i czeka na moment, w którym naprawdę się przyda. Poniżej masz aktualne modele 70mai.
Jaki prąd rozruchowy powinien mieć jump starter do benzyny i diesla?
Prąd rozruchowy to kluczowy parametr, który decyduje o tym, czy urządzenie poradzi sobie z odpaleniem silnika. Dla większości samochodów benzynowych o pojemności do 2,0 litra wystarczy zazwyczaj 400–800 A. Większe jednostki benzynowe i diesle wymagają już wyraźnie więcej. Silniki wysokoprężne, szczególnie te o pojemności powyżej 2,0 litra, potrzebują mocniejszego impulsu. W ich przypadku bezpieczniej celować w urządzenia oferujące co najmniej 1000 A prądu szczytowego. Zimą, gdy akumulator jest osłabiony niską temperaturą, zapas mocy robi jeszcze większą różnicę. Przy wyborze nie sugeruj się wyłącznie pojemnością wyrażoną w mAh. To prąd szczytowy decyduje o realnej sile rozruchu. Lepiej mieć niewielki zapas niż ryzykować, że urządzenie nie poradzi sobie w krytycznym momencie.
Czym różni się kompaktowy jump starter od modelu o większej mocy?
Kompaktowe modele są lżejsze, zajmują mniej miejsca w bagażniku lub schowku i w zupełności wystarczają do większości samochodów osobowych z silnikami benzynowymi. Łatwiej je też zawsze mieć pod ręką. Wersje o większej mocy mają wyższy prąd rozruchowy i większą pojemność baterii. Dzięki temu radzą sobie z większymi silnikami, w tym dieslami, oraz pozwalają na więcej prób odpalenia na jednym naładowaniu. Są jednak zwykle większe i cięższe. Wybór zależy głównie od tego, jakim autem jeździsz. Do miejskiej benzyny wystarczy mniejszy model. Jeśli masz diesla, SUV-a albo chcesz mieć większy zapas mocy na trudniejsze warunki, lepiej postawić na mocniejszy wariant.
Jakie zabezpieczenia powinien mieć dobry powerbank rozruchowy?
Nowoczesne jump startery powinny chronić zarówno samochód, jak i samo urządzenie przed błędami użytkownika. Podstawą jest ochrona przed odwrotnym podłączeniem klem. Jeśli pomylisz bieguny, system powinien zablokować przepływ prądu i zasygnalizować błąd. Równie ważne są zabezpieczenia przed zwarciem, przegrzaniem i przeciążeniem. Dobre modele informują o problemie diodą lub dźwiękiem, zanim dojdzie do uszkodzenia. Przydatny jest też czytelny wskaźnik naładowania, żeby wiedzieć, czy urządzenie jest gotowe do użycia. Solidne zabezpieczenia sprawiają, że jump starter można bezpiecznie obsługiwać nawet w stresie, gdy akumulator odmówi posłuszeństwa na parkingu albo w trasie.
Jak podłączyć jump starter do akumulatora krok po kroku
Najpierw sprawdź wskaźnik naładowania urządzenia. Pusty powerbank rozruchowy nic nie zrobi, nawet przy mocnym prądzie szczytowym. Wyłącz w aucie światła, nawiew i radio. Czerwona klema idzie na plus akumulatora, czarna na minus albo na goły metal silnika, z dala od wlewu elektrolitu. Nie zbliżaj zacisków do siebie. Poczekaj, aż dioda potwierdzi poprawne podłączenie. Dopiero wtedy odpalasz. Jeśli silnik nie złapie za pierwszym razem, daj przerwę. Seria kręceń bez oddechu grzeje i urządzenie, i rozrusznik. Po starcie odłączasz odwrotnie: najpierw minus, potem plus. Nie zdejmuj klem przy kręcącym się wentylatorze. Jump starter nie leczy padniętego ogniwa. Jeśli auto gaśnie po minucie, problem jest w akumulatorze albo alternatorze, nie w boosterze. Po odpaleniu pojedź dłużej niż do sklepu za rogiem, żeby instalacja zdążyła oddać prąd. Zimą trzymaj urządzenie w kabinie, nie w zamarzniętym bagażniku. Zimna bateria oddaje mniej impulsu.
Jak często ładować jump starter, który leży w aucie?
Litowa bateria w boosterze sama się rozładowuje, szczególnie w upale i na mrozie. Co dwa, trzy miesiące podepnij go do ładowarki i dociągnij do pełna, nawet jeśli z niego nie korzystałeś. Przed zimą zrób to obowiązkowo. Wskaźnik „jeszcze trochę jest” po pół roku w schowku bywa kłamstwem. Nie trzymaj go cały rok na 10 procentach. Głębokie rozładowanie skraca żywotność mocniej niż kilka rozruchów. Po udanym odpaleniu auta wróć do domu i naładuj urządzenie tego samego dnia. Kolejna awaria lubi przyjść serią, nie pojedynczo. Powerbank w jump starterze możesz używać do telefonu, ale to nie jest jego główna praca. Każde ładowanie smartfona zabiera zapas na rozruch. Jeśli woźisz go jako latarkę i bank energii, sprawdzaj stan częściej. Urządzenie rozruchowe ma leżeć gotowe, a nie „kiedyś naładuję, jak będzie trzeba”.